niedziela, 4 stycznia 2015

Chciejstwa 2015

Moje chciejstwa ewoluują średnio raz na kwartał.  Niektóre znikają, inne mutują do czegoś większego, na bieżąco pojawia się też cała masa nowych.  Przedmioty, których pragnę.  Tak zwyczajnie mi się ich chce.  Jedne tak piękne, że aż boli, inne tak niepotrzebne jak kosztowne, a przy tym absolutnie niezwykłe, których straszne "chcenie" zamienia mnie w małą dziewczynkę marzącą o gwiazdce z nieba.  Przy silnej woli i uporze pewnie bym je sobie sprawiła.  Ale wtedy odarłabym je z połowy czarodziejskości.  Poza tym jest ich zbyt wiele i samo decydowanie, których chcę bardziej od innych to proces zbyt dla mnie bolesny.  Wolę zatem wzdychać i wyobrażać sobie, że jakiś przebogaty filantrop przeczyta tego posta i postanowi obsypać mnie wszystkimi tymi pięknymi rzeczami, żebym mogła się napawać ich widokiem.  Ot, taki ze mnie Gollum.
Zakupienie ich pociągnęłoby za sobą nieprzyjemnie uwierające wyrzuty sumienia, że zamiast kogoś wspomóc, podzielić się z tymi, którzy nie mają nic, idę w zbytki i luksusy...  Za to ślinić się nikt mi nie zabroni - ślinienie jest nieszkodliwe;)
Dziś malutki maluteńki kawałeczek całej długiej listy:

4 komentarze:

  1. Zatem miłego wzdychania. Do Norewgii i tornistra Ziutowego też powzdycham ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) Aby tylko od tego wzdychania szoku tlenowego nie dostać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to zupełnie jak ja ..... moja lista chciejst is neverending :))))) bo skreślam z góry i dopisuję ze trzy z dołu :)))))))))) w każdym razie szybciej dopisuję, niż skreślam i to mnie strasznie denerwuje cały czas :)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej czekaj, u mnie to dopiero czubek góry lodowej - jak nauczę się szybciej tworzyć takie obrazki to dopiero zobaczysz. Poza tym mnie nie przegonisz: od dzisiaj jeszcze chcę takie piękne miętowe najki do biegania i lepszą komórę, bo mi Endomondo system wywala;)

    OdpowiedzUsuń