niedziela, 30 listopada 2014

Życie to sztuka wyboru czyli Łapówka Dla Mikołaja

Taka rozmowa pośrodku sklepu:
- Mamo, strzeliłam dziesięć goli!
- Super mały babolu!
- To dostanę nagrodę?
- Na przykład..?
- Pączka z dziurką!
Spoglądam na podejrzany wypiek utytłany w białym cukrze i mrugający zachęcająco do każdego przechodzącego dzieciaka brakującym okiem.
- Serio..?
- Mamo, no proszę, NALEŻY SIĘ NAGRODA!
Wpadam na genialny szantaż:
- A może zamiast tego jednego paskudnego i niezdrowego pączka zrobimy w domu CAŁĄ BLACHĘ CIASTECZEK?
Długie sekundy rozważań.  Mała główka aż iskrzy.
- Czekoladowe?  No dobra...
I dziecię ze spuszczoną głową odczłapało zrezygnowane, pokonane przez własne łakomstwo.

Słowo się rzekło.  Pokombinowałam i wyszły.  Do tej pory raczej nie udawało mi się zrobić ciastek, które popieczętowane nie spuchłyby nadmiernie w piekarniku.  Zaryzykowałam ostatni raz i udało się.  Poza tym, że są faktycznie smaczne, w sumie nie takie niezdrowe ;), to jeszcze razem z pieczeniem robi się je w 20 minut.  No heloł, dam radę nawet po całym strasznym tygodniu pracy, wieczorem piątego grudnia, żeby Mikołaja przekonać, że naprawdę zasłużyliśmy na te wszystkie skarby, o których marzymy...

Ł A P Ó W K A    D L A    M I K O Ł A J A

2 szklanki mąki (u nas: 1/2 pszennej, 1/2 ryżowej, 1/2 kukurydzianej, 1/2 żytniej)
3/4 szklanki cukru pudru (zmieliłam trzcinowy)
1 łyżeczka sody
12 dag masła w kawałkach
1 jajo
3 łyżki miodu
4 łyżki kakao

Suche składniki przesiać do miski, resztę dodać i szybko zagnieść ciasto.  Odrywać po kawałku, formować kulkę i rozpłaszczać ją na papierze do pieczenia pieczątką cukierniczą.  Piec 10 minut w 180 stopniach.

Smacznego!







7 komentarzy:

  1. Dzięki. Za słodyczami nie przepadam, ale te całkiem fajne:))

    OdpowiedzUsuń
  2. ale urocze! :) zachęcam do wzięcia udziału w konkursie :) http://foodmania-przepisy.blogspot.com/2014/11/uwaga-konkurs-swiateczny.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już robiłam ze 3 razy ciasteczka z pieczątką/stempelkiem ale za każdym razem w trakcie pieczenia wszystko "rozpuszczało" się ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Magdalena Kuchaja: dzieki, ale pewnie i tak udziału nie wezmę. Mam MEGANIEDOCZAS:)
    karmelowa: słuchaj, ja też ze trzy razy poległam, teraz miało być ostatni raz i patrz - udało się!
    Justyna Żak: i smaczne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do ciastek ze stempelkiem polecam ciasto bez dodatku proszku ani sody. Nie urośnie, nic się nie rozjedzie i będą idealne :)
    Twoje musiały być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń