niedziela, 6 lipca 2014

Fontanna

Lato.  Upał.  Woda.
I tyle.
I jeszcze małe wyjaśnienie: woda to mała parkowa fontanna - tak, wiemy, że nie można się tam kąpać, że grzyby, bakterie, Bóg wie co jeszcze - ale przecież upał.  I dzieciaki.
Drugi dzieciak to L. Ziutowa koleżanka.  Na dźwięk jej imienia Ziuta strzyże uszami i oczy jej błyszczą.  Wszystko z nią związane jest bardziej kolorowe i trochę magiczne.  Jest starsza, we wrześniu idzie do pierwszej klasy (!), ale Ziucie to w niczym nie przeszkadza.  Wręcz dodaje koleżance blasku :)
L. to też niezła aparatka.
Przed wakacjami dostała od swoich dziadków w prezencie buty do chodzenia po wodzie.  Z wypiekami na twarzy pobiegła do łazienki i odkręciła kran nad wanną.  Po paru minutach wyszła zrezygnowana:
- Sprawdzałam.  Nie działają...
(Źródło: mama małej L.)












2 komentarze:

  1. Ale fajne fotki!!!! Oj u nas też upał,sama bym chętnie weszła do takiej fontanny ;p
    Buźka ;0

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj lepiej nie wchodź;) Wczoraj w radio ostrzegali czym to grozi... Durna pała ze mnie a nie odpowiedzialna matka :)) Pozdrawiam upalnie:)

    OdpowiedzUsuń