środa, 4 czerwca 2014

Warsztaty

Jestem zachwycona.  Poważnie.
Od poniedziałku do jutra mamy w szkole warsztaty.  Przyjechali Niemcy - wariaci jakich mało - z różnych części swego poukładanego i czystego kraju i szkolą naszą młodzież.  Ale uwaga w czym: breakdance, taniec z akrobatyką, cyrkowe sztuczki, graffiti, szycie, upcycling, 3D art, dziennikarstwo - absolutna bomba!
Dzieciaki zachwycone, o 7:30 rano z uśmiechami na twarzach wyczekują swoich czadowych, młodych, kipiących pozytywną energią opiekunów pod szkołą, o 15.00 wychodzą z wypiekami na twarzach.  Bez marudzenia.  Komunikują się (za pomocą przeróżnych mediów;), bawią się, tańczą, śmieją się, tworzą - trudno uwierzyć, w to co się właśnie dzieje.  Szkoła tętni życiem, z kilku sal warsztatowych płyną dźwięki energetyzującej muzyki - zdecydowana większość społeczności szkolnej paraduje z taaaakimi bananami na twarzach :)
Jasne, zawsze znajdą się marudy i malkontenci - bo koniec roku, oceny trzeba poprawiać, nie ma kiedy sprawdzianu zrobić, materiału do egzaminów nie zdążą przerobić - takie głosy, na szczęście pojedyncze, słychać zarówno ze strony nauczycieli jak i rodziców.  Jestem rodzicem i - jak rany -całowałabym ziemię pod stopami dyrektora szkoły, gdyby mojemu dziecku umożliwił taką frajdę przez cały tydzień za totalną darmochę...
Jutro zakończenie projektu w miejscowym centrum kultury, czyli prezentacje każdej grupy.  Już się doczekać nie mogę, aparat wezmę i Ziutę - niech sobie popatrzy co można zrobić w tydzień jeśli tylko chęci się znajdą ;)
A poniżej kilka migawek.















4 komentarze:

  1. Na takie zajęcia to młodzież od razu by chętniej chodziła do szkoły :)) Ale co się dziwić-czysta przyjemność :)
    Buźka :0

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak powinno być. U nas niestety szkoła ciągle kojarzy się z przykrym obowiązkiem, a powinna z przyjemnością i kreatywnością;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie któraś powiedziała to głośno...:)) Faktycznie, ciasteczka;)

    OdpowiedzUsuń