czwartek, 29 maja 2014

Wianki


Jakiś czas temu spróbowałam swoich sił w wiciu wianków, a dokładnie w ich oklejaniu.  Z braku naturalnego świeżego kwiecia wykorzystałam zakupione na ubiegłorocznym lokalnym festynie naręcza suszeńców.  W tym roku sama nasuszę, bo ogródek obfituje, a dodatkowo na blogu jednej super kreatywnej babeczki (mamwene.blogspot.com) ukazał się ostatnio przepis na skuteczne suszenie pięknie zilustrowany przeładnymi fotkami ;)
Jako, że niezmiennie i w zapamiętaniu wierna jestem ulubionym kolorom, musiałam sięgnąć po farby w sprayu, żeby mdłe róże i żółcie przemienić w moje ulubione niebieskości i szarości.
I tak z pomocą farby, kleju na gorąco, suszonych kwiatków i baz wiankowych w dwóch odcieniach powstały takie oto ozdoby:






5 komentarzy:

  1. Ślicznie wyglądają te białe wianki z niebieskimi kwiatami!!!! Ja jeszcze nie robiłam tego typu dekoracji ;p
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Fajny efekt! Jak przeczytałam o farbie to bałam się, że wyszedł plastik, a tu zaskoczenie - bardzo świeże i letnie kompozycje :) Dziękuję :P i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny, fajnie, że się podoba:)
    Mam wenę: wyszło zaskakująco naturalnie - ludziska patrzo i pytajo co to za kwiatki takie niebieskie i czemu koloru w trakcie suszenia nie straciły..;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. no proszę pani swój swego zawsze wyczai :))))) wiedziałam, że mnie cóś ciągnie do Cię ,jakieś wspólne fale wyczuwałam i proszę bardzo......... wianki pleciemy :))))) buźka
    p.s. patent z farbą sobie zapożyczam, bo żem na to jeszcze nie wpadła :))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. :)) a prosz bardz... ja wiję raczej sporadycznie, ale lepsze to niż nic. Czasem bym chciała tysiąc rzeczy na raz zrobić, ale z braku czasu sie poddaję, i to tu to tam coś uwiję, coś uszyję albo pomaluję - jeden chaos:))

    OdpowiedzUsuń