wtorek, 13 maja 2014

Puszyste placuszki na dobry początek

 Moja prywatna chmura gradowa obudziła się dziś z krzykiem "Mamo, latunku, oczko mi się skleiło!"  O ile dobrze kojarzę, w nocy dodatkowo wołała coś o biedronkach grających w piłkę (!) - pewnie temperatura podskoczyła.  Bida.  Po paru minutach jakoś udało mi się opanować sytuację z pomocą stosu wacików kosmetycznych i soli fizjologicznej.
No i jak tu rozjaśnić pochmurne oblicze małej obrażalskiej?  Najlepiej czymś słodkim, miękkim i pysznym.
Zrobiłam zatem "Puszyste placuszki".  Jasne, mogłam wymyślić inną, bardziej modną nazwę, tylko po co, skoro ich główną i dominującą cechą jest właśnie niebiańska puszystość?
Udało się - wcięła trzy sztuki na raz, zagryzając malinami i podsypując suto cukrem pudrem.  A co tam, niech ma:)






P u s z y s t e    p l a c u s z k i

Składniki:

1 szklanka mąki
1/2 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka cukru
1 jajko
3/4 szklanki mleka
olej do smażenia

Suche składniki przesiać i wymieszać.  Jajko wymieszać z mlekiem i połączyć z suchymi składnikami.  Dokładnie wymieszać do uzyskania gładkiej masy.
Nakładać łyżką małe placki na rozgrzany olej i smażyć na złoto około 3 minuty z każdej strony.
Podawać z jogurtem, owocami sezonowymi, cukrem pudrem, wiórkami czekoladowymi, itp.
Smacznego!

6 komentarzy:

  1. no tak i fitness szlak trafił dzisiejszy..... idę smażyć :)))))))))))))) pozdrówki dla chmury gradowej :)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo apetyczne placuszki ,moją córkę też tak uszczęśliwiam,a przy okazji też siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. takie placuszki bez wątpienia umilą poranek nie jednej osobie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja córa też uwielbia takie placuszki ale z jabłkami :) Mogłaby jeść kilka razy w ciągu tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie placuszki. Jaki ładny masz talerzyk, polubiłam ostatnio Bolesławiec

    OdpowiedzUsuń
  6. pyszota :) aż normalnie chyba dziś zrobię swojej Zuzi :)

    www.szydelkowe-chwile.pl
    www.przemyslnik.pl

    OdpowiedzUsuń