środa, 2 kwietnia 2014

Pełnoziarniste pitoplacki z warzywami

Ciągle tylko kanapki i kanapki... Coś innego muszę wymyślić bo już mi bokiem te buły wychodzą.
I wymyśliłam.
Pitoplacki.  Robi się szybko, trzeba tylko trochę w cierpliwość się uzbroić zanim zaczyn drożdżowy wyrośnie.  Tak do godziny.  A potem już tylko 5 minutek w piekarniku albo na patelni i gotowe.
Można ciasto już w formie placków w lodówce przechować i z rańca szybciorem na ciepło zaserwować z ulubionym nadzieniem: pomidory z mozarellą, rukola z fetą, kawałki kurczaka w sałacie i ulubiony sos do tego.  Ja zawsze kropię olejem (najczęściej z pestek dyni - chyba powinnam jakąś umowę z producentem podpisać to jeszcze na tej słabości zarobię;).


P e ł n o z i a r n i s t e    p i t o p l a c k i

Składniki:

2 łyżeczki drożdży
1 szklanka ciepłej wody
2 łyżeczki oliwy
2 łyżeczki soli (można mniej, żeby placki były bardziej neutralne w smaku)
2-3 szklanki mąki pełnoziarnistej (ile zabierze, żeby ciasto było sprężyste i dało się rozwałkować)

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, dodajemy resztę składników i wyrabiamy ciasto około 5 minut.  Odstawiamy do wyrośnięcia pod przykryciem w ciepłym miejscu.  Po około godzinie rwiemy na porcje (8-10), każdą rozgniatamy dłonią na gruby placek a następnie rozwałkowujemy na 5 milimetrów (lub cieniej).  Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 230 stopni około 5 minut - aż napuchną i przybiorą kształt charakterystycznych "poduszeczek".
Wyciągamy i nadziewamy.  Ja wrzuciłam pomidorki koktajlowe, pieczonego indyka, rukolę, fetę i olej z pestek dyni.

Są świetne jako przekąska, kolacja, śniadanko lub lanczyk do pracy.
Smacznego!




8 komentarzy:

  1. Ładna nazwa :) I wyglądają niezwykle apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) dziękuję i polecam - smaczne, zdrowe, łatwe - nic tylko piec! Pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz się z takim czymś spotykam! Pysznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto spróbować! Nowe nie znaczy gorsze;))

    OdpowiedzUsuń
  5. nie chcesz zostać moją żoną ???? nareszcie by mi ktoś dobrze gotował :))))) buziole

    OdpowiedzUsuń
  6. :))) Sama takiej naiwnej poszukuję... albo naiwnego;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają przepysznie... Muszę obmyślić logistykę, żeby wprowadzić jakieś urozmaicenie w moim pracowym jadłospisie...

    OdpowiedzUsuń