czwartek, 27 marca 2014

Francuskie pierożki ze szpinakiem, rozmarynem i czarnuszką

Co normalnie robisz kiedy umierasz z głodu a masz niecałe 60 minut pomiędzy powrotem z pracy a treningiem czteroletniej nadziei piłkarskiej tego kraju..?  Bo ja się miotam.  Z reguły.  Ale wczoraj tak się zorganizowałam, że w tym ograniczonym "międzyczasie" ugotowałam obiad dla Ziuty i wyczarowałam pierożki dla siebie i Pana Ojca.  Dla Ziuty oczywista też, ale nasz francuski piesek nie tyka takich wynalazków...

F r a n c u s k i e    p i e r o ż k i
z e    s z p i n a k i e m,    r o z m a r y n e m     i    c z a r n u s z k ą

Składniki:

arkusz ciasta francuskiego
1 jajko + do posmarowania
szpinak w liściach (1 opakowanie)
mały kubek jogurtu naturalnego
1 łyżka mąki pełnoziarnistej
3 ząbki czosnku
1 łyżka oleju
świeży rozmaryn
starty ser Percorino do smaku
sól i pieprz
czarnuszka do posypania

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy umyty szpinak.  Podgrzewamy aż ilość szpinaku "zredukuje się" o połowę.  Dodajemy rozgniecione ząbki czosnku oraz wymieszane jajko, jogurt i mąkę i gotujemy mieszając.  Dodajemy sól, pieprz i rozmaryn.  Na koniec dosypujemy około 2 łyżek startego Pecorino - do smaku.

Arkusz ciasta francuskiego rozwijamy, kroimy w kwadraty, na każdy kładziemy farsz i składamy w koperty.  Smarujemy jajkiem, posypujemy czarnuszką i pieczemy około 20 minut w 220 stopniach (do zezłocenia).

Świetnie nadają się na lanczyk albo przekąskę do pracy ;)








7 komentarzy:

  1. To coś dla mnie. Uwielbiam czarnuszkę jej smak i zapach...

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Ja lubię też wygląd... i sypię gdzie się da:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie wiem kiedy ty masz czas na robienie tych wszystkich smakołyków! I wszystkie twoje" wynalazki " wyglądają tak smakowicie!
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szpinak to najlepsze nadzienie do takich wypieków moim zdaniem ;) Uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
  5. Karmelowa: jak pisałam - w "międzyczasie" ;) Zrobić to pikuś - gorzej z dopilnowaniem żeby do sesji coś zostało;))
    Natalie: u nas też szpinak często gości:)

    OdpowiedzUsuń
  6. no pacz pani francuski piesek nie jada francuskich pierożków ...świat się kończy :)))))))) na pewno pychota :) buziole

    OdpowiedzUsuń
  7. Są zacne! Polecam, jeśli masz ciasto francuskie, któremu termin przydatności się kończy i szpinak, który zaczyna się "pocić" ;))

    OdpowiedzUsuń