wtorek, 11 lutego 2014

Różany puder do łakoci

Mimo wszelkich przeciwności losu - mamy to!
Siedzę w domu - niby czasu full a jednak ciężko było się dziś pozbierać...
Jako, że kaszlę i kaszlę - no ileż można - pierwszą połowę dnia przesiedziałam w poczekalni u internisty. Takie wizyty zawsze napawają mnie zdziwieniem.  Te wszystkie - z reguły starsze - panie (nie wiedzieć czemu głównie panie chorują - faceci albo się lepiej chowają, albo lekarza boją ;) słodziaśnie z przepraszającym uśmiechem wciskające się bez kolejki "tylko po receptę", albo "na chwilkę, zapytać".  I siedzą.  Po pół godziny każda.  Ci lekarze to chyba analfabetami muszą być, żeby tyle czasu jedną receptę pisać.
Chora jestem, to sobie marudzę.  Kto choremu zabroni..?
Ziuta też w domu - znowu smara.  Nawet sobie człowiek spokojnie nie pochoruje, pilotem nie popstryka.  Ech, życie...
Na osłodę - dzisiejszy diajłaj:  Puder różany z wanilią idealny do słodkich wypieków i/lub placuszków śniadaniowych.  A że prezentuje się zjawiskowo i romantycznie - na upominek dla psiapsiółki, mamy, cioci, babci idealny.

Potrzebne:

Cukier
Cukier waniliowy
Suszone płatki różane
Ładny słoik
Dobry blender

Cukry z płatkami róż trzeba miksować do skutku.  Nasypać do słoiczka, na wierzch dodać parę całych płatków (do ozdoby i zamiast opisu;), zawiązać tasiemkę i voila!

Przy okazji zrobiłam sobie parę fajnych słoików.  Kupiłam niedawno kilka, 7,50 za sztukę, tylko zakrętki złotawe były i "ozdobione" nieciekawymi napisami.  Wykorzystując farby w sprayu zamalowałam owe napisy.  Do pudru różanego najbardziej mi podpasował ten z zakrętką czarno - tablicową ;)

Pudru jakoś tak się sporo narobiło - więc mam i na własny użytek :)






4 komentarze:

  1. Cukier puder wygląda bajecznie :) a z tymi "paniami z przychodni", też dzisiaj miałam "przyjemność". Chyba wszędzie tak jest... no podrywa się za każdym razem jak ktoś wychodzi z gabinetu, mimo że jest za mną i pyta, czy teraz ona, bo męża zostawiła chorego w domu, komentuje wszystko, co się tam dzieje i narzeka na tę naszą służbę zdrowia, wcale w słowach nie przebierając... ech! Zdrowiejcie szybko dziewczyny!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) Wiesz, teraz to i ja się śmieję, ale rano do śmiechu mi nie było.. Kurczę, ja też kiedyś taką panią może zostanę.. nie daj Boże! :)) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. zdrówka życzę :))) kurcze JAKIE fotki dziś są :))) druga i trzecia wymiata :)

    OdpowiedzUsuń