poniedziałek, 10 lutego 2014

Kawusia z białą czekoladą i cynamonem - czyli Nr 5 w tak zwanym międzyczasie

Dziś wszystko w biegu.  Wróciłam z pracy i zaraz lecę do pracy.  Takie życie;)
Ziutę chyba babcia odbierze.  Jeśli nie - dziecię spędzi noc w przedszkolu; wreszcie będzie miała wymarzoną przygodę ze spaniem poza domem...
Żart.
W ramach diajłaja numer 5 - kawusia z białą czekoladą.  A jakże!

Potrzebne:

15 minut
0,5 litra mleka
1 tabliczka białej czekolady
Kubek śmietanki 30 %
Opakowanie cukru waniliowego
Cynamon, gałka muszkatołowa, ewentualnie świeżo mielony kardamon (jeśli lubicie)

Mleko podgrzewamy, ale przed samym zagotowaniem zdejmujemy z ognia i dodajemy połamaną tabliczkę czekolady.  Mieszamy i odstawiamy na 5 minut.  W tym czasie możemy ubić śmietanę z cukrem waniliowym - na sztywno!  Ponownie mieszamy mleko z czekoladą - do tej pory wszystko powinno się ładnie połączyć.
Wlewamy do kubeczków, dodajemy ubitą śmietanę i posypujemy cynamonem i odrobiną gałki.
Sama słodycz :)








P.S. 14 stopni w cieniu - jaka wiooooosna... :))

Oryginalny przepis pochodzi z "Homemade Winter"  Yvette Van Boven.

6 komentarzy:

  1. Sympatyczką kawy niestety nie jestem :(:(:( a tak pięknie i smakowicie ją podajesz ::):) mama na kilku etatach?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kawę to z rana na pobudkę, ale wielkim smakoszem to nie jestem... Ale ta kawusia to raczej z kategorii łakoci;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na etacie jednym głównym, ale za to wymagającym pełnego zaangażowania... no i mamowanie oczywiście;)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem, co brzmi bardziej smakowicie - kawa z cynamonem, czy tak zwany międzyczas ... ;) Pyszne jedno i drugie :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  5. :)) Międzyszas jest o.k. ale kawusia rządzi..;) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń