czwartek, 13 lutego 2014

Deko - manufaktura

Dzisiejsza - już ostatnia (ufff ;) - propozycja na walentynkowego diajłaja to proste i błyszczące dekoracje balonowe.
Wystarczy nadmuchać balony - a potem wykorzystać kleje, brokaty, markery, serduszkowe confetti, itp. oraz zatrudnić pomocnika.  Jeśli zdarzy się tak, że pomocnik będzie czteroletnią dziewczynką piszczącą na widok balonów i brokatu - masz problem ;)
Przy okazji zdobienia balonów powstała cała fabryczka: przeorganizowałyśmy okienne parapety, naszyłyśmy serduszek dla przedszkolaków, pomalowałyśmy makarony, żeby zrobić z nich naszyjnik dla babci... szał.  Brokat się sypał, klej kleił, balony pękały, nici plątały - łoooo matko jaki bajzel :)
Parę szybkich fotek poniżej, razem z "mejking ofem" tym razem.

Acha, balony można przykleić do ścian na kawałek dwustronnej taśmy albo pozawieszać gdzie bądź...
Miłego sprzątania ;)

Lecę powypychać 8 (słownie: osiem!) kolorowych serduszek i napiec osiem placków do ciacha na jutro. No i kiedy tu chorować, no kiedy..?






Proponuję również taką oto łatwą i efektowną dekorację.  
Opis niepotrzebny.
Zdjęcie powinno wystarczyć.  
:)

P.S.  Nie lubię czerwonego...
P.S.2.  F a j r a n t ! ! !

8 komentarzy:

  1. Ziuta wniebowzięta, dekoracje zrobione w ulubionych kolorach - nic tylko świętować!!! Tak spędzony czas to najlepsza terapia :) Szaleństwa w te Walentyny życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z czerwonego to ja tez tylko wino ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale miło u Ciebie. Fajne balony a zdjęcia są extra.pozdrawiam Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym brokatem to tak na bogato! a jak!!! to będziecie się świecili jeszcze długo po Walentynkach ;))))))) a to z tą słomką, to przygarniam :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Skitrasiłam sobie szablon i nie mogę odpowiadać bezpośrednio na komentarz...
    Czyli, że tak:
    Mam wenę - szaleństwo będzie, oj będzie - właśnie się pożarliśmy ;)) Pozdrawiam Cię przedwalentynkowo!
    Fabryka - wino... mniam. Aktualnie na antybiotyku jestem więc nie kuś:)
    Katarzyna - Dzięki wielkie! Miło, że wpadłaś! :)
    Sylwia - My to się świecimy jeszcze od Sylwestra... nie ma, że boli :)) Ze słomkami i wyciorkami można fajne rzeczy robić - napisy na ten przykład:)) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. no to przy okazji tych wyznań wszelakich jutrzejszych to już dziś ci powiem ,że Ciem Lubię przez duże L ...za to że tak fajnie gadasz do nas :))))) i niech Walenty was pogodzi !!!! miłego świętowania .....z czerwienią mam podobnie ..powyżej kropli mnie męczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I wzajemnie!!! Nawet nie wiesz jak miło się czyta takie cuś.. chociaż pewnie wiesz! Fajnie jest poznać tylu nowych życzliwych ludzi, co to zawsze rozweselą, pocieszą albo pochwalą :)) Jak już te domowe dziady nas nawkurzają na maksa to przynajmniej, kobitki, mamy siebie :)) Pozdrawiam Cię bardzo ciepło (i też lubię Cię podczytywać:))

    OdpowiedzUsuń
  8. dokładnie :)))) nic dodać nic ująć :) i dzięki !!!!

    OdpowiedzUsuń