sobota, 25 stycznia 2014

Sanki i z.u.p.a.

Zima.  Śnieg.  Słońce.  Sanki!!!
Jak się ma dzieci można bez obciachu bezkarnie powygłupiać się na lokalnej górce - bez dzieci jednak trochę głupio...
Już sama nie wiem kto na ten śnieg czekał bardziej - my czy Ziuta ;)
Mróz wprawdzie złapał okrutny (-11 w samo południe), ale słońce tak pięknie zaświeciło, że żal było w ciepłym domku tyłki mościć.  No i poszliśmy.
W zimie fajne jest na przykład to, że NIE DA SIĘ wyglądać szczupło:)  W trzy pozostałe pory roku laski (w tym ja) się spinają, odchudzają, kupują wszystko w pionowe paski i z podwyższonym stanem, żeby tylko odjąć sobie centymetrów.  A w mróz im grubiej tym lepiej (czytaj: cieplej).  Jedyne błogie trzy miesiące, kiedy nie liczy się cellulit.  Naprawdę lubię zimę:))
Na sankach był szał.  Z góry, w górę, bokiem, na pupie, na tacie, za tatą, między tatą i mama i tak dalej...  Dziecko moje ma inwencję.  Świetnie się bawiliśmy.
A potem Lekkomyślny Ojciec walnął Ziutą w drzewo.  Niesamowite jak można w ułamku sekundy zapałać nienawiścią do ukochanego mężczyzny...
Trochę żalów, parę łez i po wszystkim.
A po sankach na rozgrzewkę Z.U.P.A.  Zobaczyłam ją na KUCHNI PLUS i z miejsca zachciałam. Oryginalny przepis tutaj a moja wersja wraz z relacją z dzisiejszego szaleństwa poniżej :)





8 komentarzy:

  1. Jak mi się ciepłej zupy zachciało. Jak tak zimno, to cały czas o żarciu i o żarciu myślę :))))
    Ale się wyszaleliście!!! Bombastycznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety na samym myśleniu się nie kończy...;)) Zupy narobiłam gar cały, na niedzielę zostanie:))

      Usuń
  2. :) Haha i ja kocham ta beztroske jaka daja dzieci ja czekam az na workach z gorki z Marysia pozjedzac bedziemy mogly :) A seler to pokochalam odkad Marysia jest na swiecie dzieki diecie ciazowo-karmiacej :) Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem z tymi workami... wczoraj jechałam na "jabłuszku" i d..sko jednak boli;)) Pozdrawiamy!

      Usuń
  3. ja takie zachcenie wczoraj miałam na pieczarkową... no to Ziuta fajny dzień miała - mrozowy, sankowy i selerowy :):D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pysznie! Lepiej niż w oryginale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miało być lepiej - miało być inaczej... znowu nie wyszło:)))

      Usuń