czwartek, 2 stycznia 2014

Przekąska do pracy

No to mamy wielki come back do pracy, kariery (ha ha), kieratu, szefa - kto tam sobie do czego pragnie wracać... Ciężko trochę po tak długiej labie.  Wzrok skupić, plecy wyprostować, brzuch wciągnąć i maszerujemy!
Żeby przejście zbyt drastyczne nie było polecam smaczne kołacze na drugie śniadanko zapakować.  
Wystarczy tak niewiele (szczegóły poniżej) żeby się micha w zakładzie rozjaśniła.  A i wśród znajomków można błysnąć;)

Przygotuj:
-500 g mąki
-pół opakowania świeżych drożdży
-łyżeczkę cukru
-sól
-200 g bryndzy
-1 jajo
-2 łyżki kwaśnej śmietany
-1 posiekaną cebulę
-olej
-utłuczony w moździerzu kminek
-żółtko do posmarowania
-czarnuszkę (jak nie masz, to coś innego do posypania przed pieczeniem: sól, kminek, sezam... ale nazewnictwo kołaczy musowo zaktualizuj;)






6 komentarzy:

  1. Ostatnio wyszły mi babeczki cynamonowe to i kołacze mi nie straszne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo! Mnie po świętach do słodkiego już tak nie ciągnie, ale pewnie niedługo się na cuś skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny blog! Że Cię zacytuję "karmi mnie estetycznie" :) Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna przekąska na słono. Chętnie bym wypróbowała. Czy można czymś zastąpić bryndzę?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widzę przeszkód;) Może np. ser kozi, feta, itp. Farszu za dużo na jeden kołacz nie wchodzi więc może być dosyć konkretny w smaku a i tak razem jakoś się komponuje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń