środa, 27 listopada 2013

Wiła wianki...

Wiła, wiła i skończyła!  Bardzo fajna zabawa:  wyrzucam na podłogę wszystkie gromadzone miesiącami skarby i do dzieła.  Za inspirację posłużył mi wianuszek ubiegłoroczny - dzisiejsze wersje to właściwie jego upgrady;)



Ingrediencje...




Pierwszy...



i drugi...


The End

7 komentarzy:

  1. Cuuuudowne wianki!!! pobielone szyszunie, bombeczki, wstążeczki, aniołeczki... cieszę się, że zadziałałam jak impuls - :D, jakkolwiek to brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj dziękuję Ci! W kwestii wianków jesteś autorytetem dlatego pięknie dziękuję za ten komentarz! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow nie spodziewałam się takiego komplementu! Dziękuję :)!

      Usuń
  3. Dziękuję. U Ciebie też mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie śliczne. Ta kolorowa wstążka w pierwszym. Tło do zdjęć kolejnych. Cudowne i wianki i zdjęcia fantastyczne! Super!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. :)) Dziękuję! Z taaaakim uśmiechem będę zaraz zasypiać;)

    OdpowiedzUsuń