niedziela, 17 listopada 2013

Idą święta...

Ludzie z reguły niepotrzebnie się ekscytują pierdołami.  Wiem, bo sama tak robię.  Zamiast sobie spokojnie żyć z dnia na dzień, afirmując rzeczywistość, podniecają się głupotami i klną na czym świat stoi.  Ostatnio na tapecie wylądowały święta. Nawet w tak małej miejscowości jak moja na przechodniów polują uzbrojone w kamery sondy uliczne - ja na przykład zostałam przyłapana przed ósmą rano w drodze do pracy przez przedstawicieli lokalnej kablówki (!), którzy kazali mi się zastanawiać czy zarzucenie sklepów towarami świątecznymi tuż po Wszystkich Świętych to przypadkiem nie jest lekka przesada...  A właściwie to co mnie to obchodzi?  Nie przeszkadza mi to.  Wręcz przeciwnie: mam więcej czasu na przemyślenie kwestii prezentów, mogę na spokojnie popracować nad świątecznymi ozdobami i wreszcie zastanowić się nad menu na Pierwszy Dzień Świąt - zwyczajowo wszyscy (tzn. dziesięć osobników dwunożnych plus jeden pies) zbierają się wtedy u nas więc jest co planować:)

I chociaż bawią mnie obrazki z sieci w typie:

Źródło: http://rawforbeauty.com/blog/

to jednak siedzę godzinami przed monitorem komputera i miłosnym wzrokiem wgapiam się w oferty sklepów internetowych sprzedających ozdoby, lampki, lampiony, serwetki, zawieszki i naczynia...

Mój sezon przedświąteczny został oficjalnie otwarty i przypieczętowany zakupem w sklepie Lilli.
Skusiłam się na śliczne, niepowtarzalne kubeczki z gwiazdkami (mniam) a w paczce czekała na mnie dodatkowa niespodzianka:)  Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam!





4 komentarze:

  1. Dziękuję za miły wpis. Ciesze się, że jesteś zadowolona z zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również:) Chociaż niektórzy(!) domownicy kąśliwie zauważają cytuję "O kubki, właśnie tego nam brakowało..." i jeszcze "Której szafy nie otworzysz tam kubki!" albo "Chcę talerz a tam kubek..." :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kubeczek cudny, podobnie jak ganek :) Możesz odetchnąć ;) trzech dwunożnych i pies w tym roku odpadają. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ja wcale nie chcę odetchnąć...? Czy nam się wreszcie uda zobaczyć?? Wy jeszcze się zastanówcie lepiej a nie tak z miejsca nie i już;)

    OdpowiedzUsuń