sobota, 26 października 2013

I to by było na tyle...

Niniejszym tydzień obchodów czwartych urodzin uważam za zakończony!  Wszystkiego było pod dostatkiem: słodyczy, gości, prezentów, zabawy, roboty...  Uff.  Ale radość małego pychola - bezcenne!  Teraz jeszcze tylko imieniny dziadka, podwójne urodziny ojciec+córka w rodzinie, Barbórka, Mikołaj i Wigilia.  A potem chwila spokoju;)  A tak naprawdę to lubię te różne okazje: można posiedzieć, pośmiać się, dobrego wina wypić - po prostu pobyć sobie z życzliwymi ludźmi.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz